piątek, 11 lipca 2014

Rozdział 5

- Ta-ak, ale nie rozumiem co ty? Przecież twój koncert, ty? Ugh.... - Sama nie wiem co mówię, mówię bez sensu, jestem tak zdziwiona, że ledwo co umiem z siebie coś wydusić
- Kayla chodź przejdziemy się i spokojnie porozmawiamy- mówi Maxi ... tzn Justin. Widać że mimo zdenerwowania próbuje zachować spokój. Idziemy wzdłuż brzegu
- Justin powiedz mi po co to wszystko? Dlaczego zrejestrowałeś się na tym portalu? Po co to robiłeś? I dlaczego akurat ja? - Zażucam go pytaniami jak jakaś idiotka,ale to dlatego że mam w głowie mentlik, nie wiem o co tu chodzi.
- Posłuchaj malutka, nie wiem od czego zacząć. Zarejestrowałem się bo potrzebowałem rozmowy, normalnej, zwyczajnej rozmowy, nie rozmowy o modelkach i aktorkach, nie rozmowy o samochodach i nie rozmowy o mnie. Mam dosyć tego wszyscy w około intersują się mną i tym co robię. Wszyscy czekają tylko na moment kiedy się potknę aby zrobić zdjęcie i skrytykować we wszystkich możliwych brukowcach. To mnie wykańcza. Kocham muzykę i kocham robić to co robię, cały swoim sercem kocham beliebers, ale sława mnie niszczy. Potrzebowałem rozmowy o tym jaka jest pogoda, o tym, że w kinach jest nowy film poprostu o niczym, i właśnie z tobą mogłem o tym porozmawiać, Ale w pewnym momencie uzależniłem się ale nie od tych rozmów uzależniłem się od ciebie. Kayla ciężko mi to powiedzieć i może uasz mnie za wariata ale ja się w tobie zakochałem. Ujęło mnie to, że lubisz mnie a nie moją kasę i sławę. Malutka ja cię kocham- nie wierzę w to co słyszę on mi wyznaje miłość tu na plaży w Rio, to mega romantyczne, on jest na prawdę uroczy.
- Justin ... Ja też jestem w tobie zakochana... przepraszam nie w tobie tylko w Maxim- mówię i lekko się uśmiecham.
Siadam a piasku z tego nadmiaru emocji, a Juss siada obok mnie.
- Maya oszaleje jak się dowie- mówię - mówię cicho opierając ręką czoło
- Maya? Ahhh tak mówiłaś mi o niej dużo :) Podobno moja najwierniejsza fanka - mówi Justin uśmiechając się do mnie
- Taaaa. Justin chodźmy do hotelu bo chce się położyć- mówię z uśmiechem ale lekko zmęczona.  Ciekawe co robi Maya pewnie imprezuje z kolżankami.
- Dobrze- mówi Jus i pomaga mi wstać po czym chwyta mnie za rękę i uśmiecha się. Idziemy do hotelu.
Czy my jesteśmy parą? Wyznałam mu miłość a on mi no i chwycił mnie za rękę wiec chyba tak. Matko boska mój chłopak to Justin Bieber.
 Jesteśmy po holetem. Wchodzimy a w biletu prawie ciemno no ale co się dziwić skoro jest godzina 01:20 na recepcji siedzi kobieta i czyta książkę. Gdzieniegdzie świecą się pojedyńcze lampki i świeczki. Bardzo tu romantycznie.
Kobieta odrywa wzrok od książki i przenosi go na nas.
- Pan Bieber? Ale co pan tu robi o tej godzinie ? - mówi zdziwiona po czym podnosi słuchawkę i wycykuje numer. Coś szepcze.
Zanim doszliśmy do windy obskoczyło nas mnóstwo ludzi. Menager Jussa, ochroniarze no i jego mama.
- Justin ! Chłopie czy ty wiesz która jest godzina? Koncert skończył się o 21:00 a ty gdzieś znikasz i to bez ochroniarzy. Przecież wiesz co ci grozi nie jesteś zwykłym czlokiekiem!- Krzeczy Pan Braun
Puszczam rękę Justina i wchodzę do windy. W cały hotelu słychać ich kłótnie o tym że Justin ma dosyć sławy i tego życia. Biedaczek. Wchodzę do naszego apartamentu i zaczyna się.... Pretensje gdzie ja się włóczę po nocach i bla bla bla wcale nie słucham Maya. Mam ją gdzie teraz najważniejszy jest Justin.
Idę wziąć prysznic. Gdy zamierzam wejść do łazienki dzwoni mi telefon wiem że to Justin bo kto by inny dzwonił w środku nocy.
-Słucham - odbieram telefon z uśmiechem na twarzy.
-Mała wpadnij do mnie, pokój 206- mowi wesołym głosem Juss
- Okey tylko się ogarne- odpowiadam i rzucam telefon na łóżko. Chwytam ciuchy i wbiegam do łazienki. Biorę szybki prysznic i ubieram się. Po 15 minutach jestem gotowa i wychodzę tłumacząc Maya że idę do koleżanki poznanej na plaży.
Stoję przed drzwiami pokoju 206. Lekko pukam. 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Przepraszam za taką przerwę ale już wróciłam do świata i będę dodawać regularnie <3 jak wam się podoba rozdział? Mi bardzo

2 komentarze:

  1. Ojej naaaaareeeeszcieee!! :D O matko jacy oni sa slooooodziasni xD Ogolnie ich uwielbiam razem :P Rozdzial ogolnie cudo nic dodac nic ujac. Mam usmiech na maksa i nie moge sie doczekac nn. Mam szczera nadzieje ze Justin zapyta ja tak oficjalnie o chodzenie i wgl :D Naprawde juz nie moge sie doczekac nn! <3
    Pozdrowionka kochana <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Pati dziękuję bardzo :) no a co się dzieję z tobą od dawna nic nie piszesz :/ Wszystko ok? Czy to poprostu brak weny? <3 Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń